Olimpia1993
Administrator
Dołączył: 27 Mar 2010
Posty: 441 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Czarownica
|
Wysłany:
Nie 1:13, 10 Paź 2010 |
 |
Lustra mają moc, to pewne. Potrafią wyłapywać energię, wzmacniać ją i odbijać. Potrafią ją "klonować", rozszczepiać, a nawet przekształcać. Każdy fizyk się z tym zgodzi. I każdy mag czy czarownica.
Znając własności luster można byłoby pokusić się o stwierdzenie, że działają jakoś na naszą duszę, na nasz wizerunek. Ale żeby od razu kraść? Raczej - wzmacniać, duplikować, odbijać... Nie na darmo istnieje tyle rytuałów magicznych, wykorzystujących własności lustrzanej tafli do zmiany np. naszego charakteru, zachowania innych ludzi. Chodzi przede wszystkim o "nagranie" odpowiednich wzorców i sprawienie, by lustro "odgrywało" owe stworzone wzorce, zmieniając tym samym istniejące, niekorzystne.
No cóż, w gruncie rzeczy można powiedzieć, że kradnie duszę... Tak samo jak "zatrzymuje fragmenty naszego życia". Tyle że o wiele, wiele słabiej niż np. fotografie. To nie ma nic wspólnego z magią, bardziej z fizyką: gdy w lustrze odbija się oświetlony obraz przedmiotu, jego wzór zostaje zapisany w atomach lustra. Ale ten wzór trwa chwilę - dopóki inny wzór nie zostanie na nim zapisany. To tak jak z obrazem na siatkówce oka - można odczytać ostatnią scenę, którą promień światła zapisał na siatkówce, ale nie poprzednie, "skasowane" ostatnim zapisem.
Nie dajmy się zwariować - nie będziemy żyć krócej, gdy przejdziemy przed lustrem. Nie utracimy też naszej duszy. Lustro nie jest narzędziem zła, więcej - nie jest jakąś złą istotą. Jest zwykłym przedmiotem, którego pewne fizyczne właściwości można wykorzystać zarówno w nauce (np. do odbijania światła lasera), jak i w magii - w rytuałach miłosnych czy ochronnych. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|